Pierwsza, prawdziwa miłosc …
Nie zadawaj pytania czy w ogóle istnieje. Oczywiście, że jest. To uczucie doskonałości, spełniania. Ta miłosc pochłania energię z zewnątrz i wewnątrz ciała i duszy. Nie wiemy czym jest na prawdę. Objawy są przeróżne. Jedni tęsknią, drudzy płaczą gdy nie mają ukochanej osoby przy sobie. Są nawet tacy co się cieszą i tylko odliczają godziny powtarzając sobie ciągle: jeszcze chwila i znów będziemy razem. Ci pieprzeni optymiści. Jaka jest ta miłosc? Możemy ją porównac do choroby serca.
Choroba: Prawdziwa miłość.
Opis choroby: Przecudowna, wspaniała, bajeczna, fantastyczna, nie powtarzalna,zjawiskowa, nie zapomniana, wieczna, majestatyczna, rewelacyjna, wymagająca,jedyna w swoim rodzaju itp.
Objawy: Bóle serca, bóle głowy, ciągła tęsknota, motylki w brzuchu, czerwone policzki, mdłości, ekscytacja, zamartwianie się, uzależnienie, zazdrość, bez senność itp.
Skutki: Smutek, radość, dziecko, małżeństwo, rodzina, śmierć, wojna z teściową (o,o) itp.
Podsumowanie: PRZED UŻYCIEM ZAPOZNAJ SIĘ Z SERCEM DRUGIEJ POŁÓWKI, LUB SKONSULTUJ SIĘ Z ROZUMEM, GDYŻ KAŻDA MIŁOŚĆ NIEWŁAŚCIWIE WYBRANA ZAGRAŻA TWOJEMU ŻYCIU LUB ZDROWIU.
Sądzę, że zakochujemy się od pierwszego wejrzenia, chociaż rozsądek nam podpowiada, że to pomyłka i wtedy zaczynamy walczyć z tym instynktownym uczuciem - tak naprawdę wcale nie chcąc zwyciężyć. Ale nadchodzi chwila, gdy uczucie bierze górę, jak tego wieczoru, gdy szlam boso po parku, przezwyciężając ból i przenikliwy chłód, bo wiedziałam, że bardzo mnie kochasz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz