piątek, 8 lipca 2011

Przyjaźń For ever.

Cytaty:
"Najlepszym przyjacielem jest ten, kto nie pytając o powód smutku, potrafi sprawić, że znów wraca radość."
"Kocham życie, przyjaciółko, i nawet wtedy, kiedy zraniłam Cię tak bardzo, że przez krótką chwilę zapragnęłaś umrzeć, nawet wtedy nie popełniłam zdrady."
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać."
"I trzeba być wielkim przyjacielem i mocnym przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
"Prawdziwy przyjaciel jest z tobą na dobre i na złe."


To takie proste słowa ale w nich jest zawarta definicja Przyjaźni. Chciałabym jedynie dodać, że dla przyjaciół można zrobić wszystko. Nawet jeśli jest się świadomym, że można stracić ukochaną osobę. Można poświęcić całe swoje życie dla tej prawdziwej przyjaźni, dla cudownej psiapsióły. Nie ważne jakie mogą być tego konsekwencje. Kiedyś druga osoba to zrozumie, kiedyś pojmie dlaczego; czemu; jak. W końcu trzeba dbać o to co się ma, nie marnować czasu i patrzeć jak się wykańcza najdroższa Ci osoba. Więc nie trać chwili! Idź na spontan, zrób to. Wiem jaki to ból i jaki ciężar, ale cudny efekt. Po paru dniach, miesiącach, latach zobaczysz w końcu uśmiech na twarzy byłej już może kumpeli. Szczery uśmiech, bez żalu, bez smutku i cierpienia. W końcu przyrzekliście siostrzaną miłość, będzie trwała wiecznie. Może już nigdy
nie zagadacie do siebie, nie przytulicie się jak dawniej, nie powiecie do siebie cudnego "Cześć kochanie", już nigdy razem nie obgadacie żadnego człowieka, już nigdy nie zrobicie wspólnego zdjęcia. To smutne ale prawdziwe. Chciało by się cofnąć czas, całe te pół godziny i powiedzieć sobie STOP. Zauważcie, w tedy nie byłoby tego cudownego efektu, szczerego uśmiechu. Będziecie gnić dniami i nocami prze kompem, siedzieć i patrzeć na zwiany twojej byłej przyjaciółki. Pomyślicie sobie w tedy tak; pewnie ma inne przyjaciółki; w końcu one nie zrobiły tego co ty, dziwko. Proszę, ogarnijcie się, cieszcie się, że zastanie spokój w duszy drugiej osoby po tym wszystkim. Po całej katastrofie, po końcu świata. Przyrzekam drogi czytelniku, on/ona zrozumie twój błąd, zrozumie dlaczego;czemu;po co;na co;jak, wróci pewnego dnia i powie "A buzi?". Jedyne co możecie zrobić to tylko czekać, patrzeć, myśleć. Powspominaj minione chwile, te wspaniałe momenty jak np. wstawanie o 4 rano i patrzenie jak twoja przyjaciółka myje włosy, a ty czekasz oglądając jakieś głupie seriale. No tak, w końcu pomyślisz to samo co zawsze. ONA MA LEPSZYCH PRZYJACIÓŁ ORAZ CHŁOPAKA, KTÓRY JĄ OLEWA. Stary, nie masz co żałować. :3 To tylko koniec świata.


P.S. Kocham Cię Mała. Nie popełniam błędów ort. jak ten chuj >.< 

niedziela, 5 czerwca 2011

Filmiki.

Czasami musimy przestać analizować przeszłość, przestać planować przyszłość, przestać zastanawiać się co tak naprawdę czujemy, przestać decydować rozumem co chce czuć serce. Czasem musimy po prostu powiedzieć sobie 'niech się dzieje co chce' i iść dalej. Niby takie proste ale jakie trudne w praktyce. Chcesz to wymówic lecz coś ci przeszkadza. Coś ci to uniemożliwia. Nie masz sił na to. Chcesz końca. NIE. Nie pozwól na to aby ktoś lub coś tobą kierowało. Walcz do ostatniej kropli krwi. Nie możesz się tak po prostu poddac, bez walki, bez wiary. Masz przyjaciół, zwierz się. Poproś o pomoc, a zapewniam Cię, przyjdą. Jak wierne anioły i obronią Cię. Będą przy tobie dniem i nocą. Wyślesz sms o 3 w nocy a odpiszą. Nie wierzysz, sprawdź. Jeśli chcecie znać moje zdanie, chodzimy na filmy, bo chcemy zobaczyć bajkę. Księżniczka, która odkłada swoje klejnoty, żeby wyznaczyć własną ścieżkę. Rozdzieleni kochankowie wracają do siebie. Ale życie to nie bajka. A szczęśliwe zakończenia zdarzają się bardzo rzadko. W prawdziwym życiu, młoda królowa staje się tyranem i zabiera swoich poddanych na wojnę. Właśnie dlatego potrzebujemy filmów. Żeby przypominały nam, że mimo wszystko miłość może zakwitnąć w najbardziej nieprawdopodobnym miejscu i że czasem nawet bajka może się spełnić. Bo przecież każdy może byc szczęśliwy, w każdym miejscu na ziemi. Czy to Paryż czy Londyn. Miłośc jest wszędzie. Nie zmarnuj żaden okazji do szczęścia (czyt. miłości). Czy ogarnia Cię to samo uczucie kiedy widzisz w filmie pary i to samo uczucie kiedy widzisz je w realu? Dwa światy a takie same. Różnicą jest szczęśliwe zakończenie. Ale każdy może je zmienic, w każdej chwili może byc inaczej niż jest. Przecież nie musisz byc biedną, wstrętną dziewczyną. Wyobraź sobie jakbys wyglądała w filmie. Czy to nie cudowne śnic? Ale sny się nie spełniają. Nigdy, zapamiętaj to.

piątek, 1 kwietnia 2011

Dla Cię.

MIŁOŚĆ, niekiedy wystarczy jeden uśmiech, spojrzenie, gest i oto marzenie się spełnia. Marzenie, które przypomina że szczęście czasem boli, a jednak pragniemy go tak bardzo, rozkoszując się wszystkimi zmysłami.Zamykamy oczy i wyobraźnią próbujemy odtworzyć naszą ukochaną osobę, zapamiętując każdy skrawek jej cudownej sylwetki. Odnajdziemy ja wszędzie.W zapachu szalika, dawnej koszuli którą pozostawił. I ten dotyk, delikatny jak muśnięcie motylich skrzydeł, gwałtowny jak rozpętana burza. Serce zaczyna bić jak oszalałe, uśmiech błąka się na ustach ku pamięci dłoni połączonych w most czułości. Bywa szalona, przewrotna, romantyczna. Może zmieć w życiu wszystko i nadać mu nowy sens. Czy można ubrać w słowa tak niepojętą z wartości? Gdy serce ma swoje racje, do życia wkrada się moc przeróżnych uczuć, których pojąc nie sposób. Miłość wyraża się na wiele sposobów, ma mnóstwo barw, przybiera różne kształty. Bywa widziana przez różowe okulary. Wówczas przychodzi niecierpliwie, kiedy kocha się swoje marzenia, a nie rzeczywistość człowieka. I bywa miłość prawdziwa, która chwilową fascynację, intensywne uniesienie, radosną ekstazę zmienia w miłość dojrzałą. Miłość posiada mnóstwo uczuć, ale ona sama jest czymś więcej niż uczuciem. Gdy kochamy, przeżywamy bardzo różnorodne nastroje: radości, wzruszenia, podziwu, entuzjazmu, satysfakcji, poczucia bezpieczeństwa, aż po lęk, gniew, złość, przerażenie, wstręt. Dojrzałej miłości uczymy się powoli, kochamy nie za zalety, lecz mimo wad. Rozwijamy się poprzez długie rozmowy by móc ze sobą o czym rozmawiać, przez zaufanie, by otworzyć się na siebie wzajemnie, przez zrozumienie, by nie pójść w zupełnie inne dwie strony. Prawdziwa miłość jest długotrwałym procesem wyboru, wymagającym świadomej decyzji i wysiłku na co dzień. To bycie dla kogoś i z kim. To szacunek i troska. To wspólne dobro, gdzie nie ma miejsca na tylko ja, a jesteśmy juz zawsze my. To historia naszego życia sprawia, że w pewnej chwili ktoś nabiera dla nas szczególnego znaczenia. Miłość jest opowieścią wyrażaną gestem, dotykiem, zapachem, słowem, milczeniem. Choć nie potrafimy jej zrozumieć, sercem odczytujemy jej nieprzeniknione tajemnice. Nie wiemy skąd przychodzi, ale jesteśmy w stanie powiedzieć dokąd zmierza stwarzając swoją własną opowieść. Właśnie rozpoczęłam nowy rozdział, który nazywa się "miłość", dziękuje Eryku że stałeś się moim natchnieniem, bo dzięki Tobie na nowo uwierzyłam, że rajem może być rzeczywistość, Twój dotyk ukojeniem dla rozdartej duszy, spojrzenie balsamem dla ciała, a Twa miłości nadzieją dla lepszego jutra i spełnienia "naszych" marzeń.

Bardzo Kocham.

Na ławce w parku siedzi dziewczyna. Nogi podkulone, na kolanach opiera swą, niewinną jeszcze główkę. Prawie całą twarz zasłaniają jej ciemne, kasztanowe włosy, jednak na kawałkach odsłoniętych policzków widać srebrzyste łzy. Oczy ma spuszczone, zamknięte. Twarz zamysloną, spokojna i ... smutną. Myśli o tym co było i co jest. Myśli o tym co straciła, kogo straciła i dlaczego tak się stało. Nagle podchodzi do niej chłopak, najpierw stoi koło niej i patrzy na ta słodka twarzyczke zalaną łzami. Podchodzi bliżej, wyciąga rękę, delikatnie dotyka jej brody i podnosi jej twarzyczkę ku górze. chce widzieć ją całą. Ona otwiera oczy, a on kuca przed nią i kciukiem, powoli ociera łzy z jej policzków. Dziewczyna łapie jego dłoń, zatrzymuje na dłużej. A on ciepłym i spokojnym głosem prosi ja o wybaczenie, tłumaczy się, mówi że popełnił błąd, że nie chciał jej skrzywdzić. Prosi ją o drugą szansę. Dziewczyna patrzy na niego. Z jej ust wyrywa się nagle cały żal jaki do tej pory ukrywała. Lecz po chwili milknie, patrzy w jego ciepłe i kochane oczy, widzi w nich szczerość. Po czym odpowiada, że wybaczyłaby mu wszystko, bo bardzo go kocha. Spuszcza oczy i pochla twarz, jednak on szybko unosi ją spowrotem do góry, patrzy z miłością wręcz wymalowaną na twarzy na ta cudowną osóbkę i całuje je mokre od łez usta. Całuje delikatnie z rozmysłem, tak jakby była ze szkła. Przestaje, przytula ją mocno do siebie i mówi do niej pieszczotliwie, że tez ja kocha, że nie może przestać myśleć o niej nawet na chwilę. Milkna oboje i trwaja objęci, nie myśląc nawet by przerwać tę chwilę... chwilę, która ma stać się wiecznością. / Czyli tak na prawdę marzenie, które chcę aby się spełniło. Niech przyjdzie i przeprosi ... Niech powie, że żałuje, że kocha! Niech wyzna, że mnie chce ...

Za późno już.

Kochała go. Kochała go od dawna. Ponad życie! Wszystko co robiła, robiła z myślą o nim! Zawsze nosiła z sobą mały portfelik, a w nim widniało jego malutkie zdjęcie, które zrobiła po kryjomu podczas wakacji. Płakała przez niego, cierpiała jak nikt. Płakała z cierpienia, że serce bolało. Zawsze marzyła, że kiedyś obudzi się rano, a on będzie tuż obok niej. Wierzyła w te marzenia. Pewnego dnia siedziała zupełnie sama, niezmiernie zamyślona, płakała. Podszedł on, przytulił ją, powiedział: "Nie płacz więcej". Od tej pory byli razem. Do czasu. Po krótkim czasie znudziła mu się i ją zostawił, lecz fakt, iż nie mógł znaleźć innej dziewczyny pogrążał go. Prosił, by wróciła. Ona wierzyła, że on ją naprawdę kocha, że czuje to samo. Zgodziła się natychmiast, lecz ten chłopak zrobił to samo, co za pierwszym razem - znudził się i zostawił. Stanęła na parapecie i postanowiła skoczyć w dół. Spadając słyszała w swoim mieszkaniu ten chujowy dzwonek telefonu. To dzwonił on, powiedzieć jej, że już wie, że kocha ją naprawdę, jak nikogo do tej pory na tym świecie. Tak, rzeczywiście ją pokochał ale było już za późno. Ona już nie żyła... <3

środa, 30 marca 2011

On i tylko On.

Uwielbiam Cię za to, że jesteś, że im dłużej Cię znam, tym bardziej przybywa mi powodów do uwielbiana Cię jeszcze mocniej, za to, że każdy poranek zaczynam myśląc o Tobie. Uwielbiam Cię za to, że nie jesteś typowy, zwyczajny, że jesteś sobą. Jesteś wszystkim czego potrzebuje, że nie zmieniasz się z biegiem czasu, nie ma nikogo takiego jak Ty. Dla mnie, jesteś jedynym w swoim rodzaju, doskonale doskonałym, niesamowitym, jesteś Mój. Uwielbiam Cię za to, że ciągle chcesz mnie poznawać, pomimo moich błędów i wad nie rezygnujesz. Uwielbiam Cię za wszystko i za nic, z każdym dniem będę Cię uwielbiała co raz bardziej. Uwielbiam Cię za to, że nie chce przy Tobie niczego udawać, za to, że myślę o Tobie o wiele więcej, niż powinnam. Za to, że nie da się o Tobie zapomnieć. A więc zostań ze mną! Bo wiem, że kochasz. Nie ważne te cholerne zdrady ... Te złe wspomnienia i ona. Zostań. Ja i Ty, tak pięknie brzmi. Tyle razem przeżyliśmy, nie niszczmy nas kolejny raz. Zobacz jak się staram, jak się martwię, jak TĘSKNIĘ. Tak, właśnie tak! To zawsze ja wszystko psułam. Biorę ciężar na siebie bo chcę abyś był przy mnie. Proszę, zależy mi. I tylko zastanawia mnie jedno. Czemu Tobie nie? 

Prawdziwa Miłość.

Pierwsza, prawdziwa miłosc …
Nie zadawaj pytania czy w ogóle istnieje. Oczywiście, że jest. To uczucie doskonałości, spełniania. Ta miłosc pochłania energię z zewnątrz i wewnątrz ciała i duszy. Nie wiemy czym jest na prawdę. Objawy są przeróżne. Jedni tęsknią, drudzy płaczą gdy nie mają ukochanej osoby przy sobie. Są nawet tacy co się cieszą i tylko odliczają godziny powtarzając sobie ciągle: jeszcze chwila i znów będziemy razem. Ci pieprzeni optymiści. Jaka jest ta miłosc? Możemy ją porównac do choroby serca.
Choroba:  Prawdziwa miłość.
Opis choroby: Przecudowna, wspaniała, bajeczna, fantastyczna, nie powtarzalna,zjawiskowa, nie zapomniana, wieczna, majestatyczna, rewelacyjna, wymagająca,jedyna w swoim rodzaju itp.
Objawy: Bóle serca, bóle głowy, ciągła tęsknota, motylki w brzuchu, czerwone policzki, mdłości, ekscytacja, zamartwianie się, uzależnienie, zazdrość, bez senność itp.
Skutki: Smutek, radość, dziecko, małżeństwo, rodzina, śmierć, wojna z teściową (o,o) itp.
Podsumowanie: PRZED UŻYCIEM ZAPOZNAJ SIĘ Z SERCEM DRUGIEJ POŁÓWKI, LUB SKONSULTUJ SIĘ Z ROZUMEM, GDYŻ KAŻDA MIŁOŚĆ NIEWŁAŚCIWIE WYBRANA ZAGRAŻA TWOJEMU ŻYCIU LUB ZDROWIU.
 Jak widać jest to jednostajna walka ze samym sobą. Ciągle nie potrafimy się powstrzymać od „niemyślenia o tej osobie”. Praktycznie nie jesteśmy w stanie myslec o czym innym ! Właśnie to jest istotą prawdziwej miłości ! 
Sądzę, że zakochujemy się od pierwszego wejrzenia, chociaż rozsądek nam podpowiada, że to pomyłka i wtedy zaczynamy walczyć z tym instynktownym uczuciem - tak naprawdę wcale nie chcąc zwyciężyć. Ale nadchodzi chwila, gdy uczucie bierze górę, jak tego wieczoru, gdy szlam boso po parku, przezwyciężając ból i przenikliwy chłód, bo wiedziałam, że bardzo mnie kochasz.

Kim jestem.

Nie ważne kim jestem, kim byłam albo kim będę. Przecież to się nie liczy. Dla Ciebie tylko złudzeniem dającym cenne rady. Ważne co się dzieje na tym świecie, tu i teraz. Wiesz,  że w tym momencie umiera i rodzi się miliony osób? Tak, właśnie w tej chwili. Umierają z nadzieją na zbawienie, a rodzą z nadzieją na przeżycie. To takie bez sensu powiecie, gdzie inne uczucia? ... Spokojnie, dopiero po jakimś czasie zaczynamy odczuwac pragnienie, chęć bycia lepszym, smutek, radość no i tą, tą miłość. To najważniejszy według mnie rozdział w naszym pięknym (czyt. skomplikowanym)  życiu. Miłość, zakochanie, uczucie, zauroczenie, zaślepienie, zadurzenie, czułość, namiętność itp. Można wymieniać w nieskończoność ale co to jest? Przykro mi, ale musicie odgadnąć sami. Taki jest nasz cel w  życiu. Z wiekiem pojmiecie czym jest miłość, a co za nią idzie to haha, smutek/radość. Najgorsza jest walka miedzy tym co wiesz , a tym co czujesz.. Ale co ty możesz tam wiedzieć, praktycznie nic. Nie udawaj dzieciaku, że przeżyłeś tą prawdziwa miłość w wieku 13 lat ... To bez sensu. O, nazwijmy to miłością ale nie dodawaj do tego 'prawdziwą'. Ja? Tak kocham, mam miłość i tak, jestem szczęśliwa. Tylko czemu nie mogę podzielić się z innymi? Nie wierzą mi ... Ludzie to podłe żmije, potrafią ranić albo cieszyć się. Nie jesteśmy wolnymi! Nigdy nie będziemy jak zaczniemy znów z sobą walczyć o przetrwanie albo tereny. Prawo dżungli już dawno powinno wyginać. Zauważcie, że pozostał w nas instynkt zwierzęcy. Jemy, zabijamy aby przetrwać, mnożymy się niczym mrówki. Nigdy to z nas nie wyjdzie, nigdy! To jak przekleństwo losu ... Jedynie rozrywka, zabawa, w wszechstronnym tego słowa znaczeniu, trzyma nas tu na tym świecie. Powstrzymuje od zanudzenia się. Lubimy wakacje, ferie albo zwykłe weekendy, wtedy nie zadręczamy się 'co by było gdyby ...', tylko zakładamy swój ulubiony dres, związujemy włosy, siadamy przed kompa i przelewamy nasze myśli w wordzie, albo śpimy do południa, zapominając o śniadaniu, ba! zapominając o całym świecie.